Zawierucha w ukraińskim Związku Piłkarskim

Pisałem kilkanaście tygodni temu o zawierusze w Ukraińskim Związku Piłkarskim.

Grupa działaczy ukraińskiego związku ujawniła szereg nieprawidłowości pisząc pismo do M. Platiniego. Padają tam też podobno przykłady malwersacji finansowych. Widać, że są tacy na Ukrainie, którzy się nie boją, a próba uczciwego wyjaśniania ciemnych stron, wcale nie musi być zagrożeniem dla przyszłości. Nawet jak w tej najbliższej przyszłości jest impreza skali Euro.

Czy zamieszanie polityczne na Ukrainie ma jakiś udział w tej akcji oczyszczenia tego nie wiem. Nie jestem ekspertem w tej dziedzinie.

UEFA zajęła jednak jasne stanowisko. Zażądano pisemnego zapewnienia od 20 członków FFU, że zaprzestaną oni działań mających na celu zmianę władz zarządu przed zorganizowaniem Euro 2012. W związku z tym FIFA i UEFA dały 30 dni na skompletowanie wszystkich dokumentów (celem wycofania się z próby zmian władz w ukraińskiej federacji).

UEFA grozi tym samym odebraniem organizacji ME Ukrainie, jeżeli 20 członków zarządu nie wycofa pism mówiących o wyborze nowych władz tej federacji.

W tym momencie stała się już całkowicie czytelna sytuacja w Polsce. Mamy jasną odpowiedź dlaczego Tusk i Giersz patrząc na to całe zło jakie się dzieje w PZPN nie robią nic. Obawa, żeby podobne ultimatum nie dotarło do Polski związała obu panom urzędnikom ręce. Dlatego mogły mieć miejsce reżyserowane zjazdy sprawozdawcze, a w tym głosowania na nich i to w obecności Giersza lub jego wysłanników.

Głosem na pustyni okazywały się apele posła na Sejm RP i delegata PZPN w jednej osobie, który apelował o dokończenie zjazdu przed bezprawnym rozpoczęciem nowego.

Przykładów na obecność politycznego parasola ochronnego na obecnym stanem rzeczy można mnożyć. Istnienie takowego jest faktem.

Myślałem w swojej naiwności, że mieszkamy w państwie prawa. Że żadne okoliczności nie są w stanie paraliżować działań aparatu państwowego. Myślałem, że żadne okoliczności obiektywne nie są w stanie uczynić z ludzi kierujących państwem kalek, czyli osób głuchych i niewidomych. Myliłem się. Mistrzostwa Europy w piłce nożnej okazały się w Polsce imprezą, która stworzyła niebezpieczne precedensy.

Jeden prezesowski stołek okazał się być ważniejszy od prawa, kodeksów, zapisów statutowych i od zasad zwykłej przyzwoitości.

No cóż, chore drzewo zawsze uschnie i nie potrzeba używać siekiery. Nie w tym roku, to w przyszłym. My się dzisiaj zajmijmy sadzeniem nowego, zdrowego lasu. Bez pomocy rządu i z korzyścią dla piłki bez polityki.

Zdaję sobie sprawę, z wagi Euro dla naszego kraju. Nigdy nie chciałem robić rewolucji i dalej nie chcę. Doceniam wagę Euro dla Polski i Polaków. Uważam jednak, że jeżeli są nieprawidłowości nie trzeba udawać niewidomego, głuchego i głupiego tylko winno się je wytykać i kazać naprawiać. Wybrano wyjście najgorsze z możliwych. Akceptację. Na to zgody być nie może.

Dodaj komentarz