Dyskusja o wybaczaniu

No i mamy kolejną narodową dysputę a jej temat, to darowanie grupom kibiców kar dyscyplinarnych, co umożliwiłoby im uczestniczenie w wyjazdowych meczach swoich drużyn. Co ciekawe nie dokonana amnestia a tylko propozycja przeprowadzenia takowej, wysunięta przez prezesa Bońka, rozpętała tę dyskusję. Jak to w takim przypadku bywa, głosy są podzielone. Nie brak entuzjastów tej propozycji, nie brak i przeciwników. Malkontentów w stosunku do nowego rozdania w PZPN pomijam, bo ta grupka zdecydowanie nie będzie motorem napędowym poczynań w trakcie tej kadencji.

Wracając do kibiców. W przeprowadzeniu takiego spektakularnego „ułaskawienia” dostrzegam przeważającą ilość plusów.

Nowe rozdanie, to nowe otwarcie w Związku, działające w dwie strony. Jeżeli chcemy być postrzegani pozytywnie sami musimy wykazać zaufanie. Zawsze byłem zdania, że by zmienić świat należy zacząć od siebie.

Zakazy stadionowe były wydawane przez poprzednią ekipę, która pozostawiła po sobie opinię w wielu przypadkach gorszą od opinii tych, których karała.

Jakie były powody zakazów? Czy dotyczyły właściwych osób a nie były wypadkową tzw. odpowiedzialności zbiorowej? Czy były adekwatne do przewinień? Pytań można by mnożyć, ale po co. Czy nie lepiej przypomnieć starą prawdę, że piłka jest dla kibiców i przejść nad nią do porządku dziennego? Po co doszukiwać się drugiego dna w akcie dobrej woli.

A ryzyko tej decyzji? Ryzyko istnieje zawsze. Mam jednak pewność, iż agresywni „kibole” prędzej czy później i tak zostaną wyeliminowani ze środowisk kibicowskich a kluby i ich liczni sympatycy doświadczą wielu wspaniałych emocji już od pierwszego spotkania 2013 roku.