Mieczysław Golba- nic nie widziałem, nic nie słyszałem

golba_17841

Jak czytam wywiad Mieczysława Golby na jednym z portali to nie wiem czy śmiać się czy płakać? Miecio mówi, że nic nie wiedział i nic nie słyszał o tym, co się dzieje, a był przy mnie wiceprezesem 12 lat. Mógłby Miecio lepszą bajkę na dobranoc wymyślić, bo w tą bajkę to nie uwierzy nikt z wyjątkiem jego samego. Przecież jeszcze nie tak dawno na spotkaniach w Jarosławiu czy w Rzeszowie chwalił mnie pod niebiosa, że byłem najlepszym prezesem w historii Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej. A dzisiaj, co? Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Czy ktoś Golbie bronił sprawdzić dokumenty finansowe, które jak widać są w porządku? Kto ile zarabia? Przyjmował dokumenty finansowe? I dzisiaj nic nie wie? Mówienie w wywiadzie, że będzie miał dużo czasu na Związek jest kolejnym kłamstwem, gdyż właśnie widać jak ma czas, jako Senator, że na posiedzeniu Zarządu Podkarpackiego ZPN 28 stycznia 2016r. znów go nie było. A było to bardzo ważne posiedzenie, bo na tym posiedzeniu przedstawiane było sprawozdanie komisji, która była wybrana z członków zarządu do sprawdzenia rachunków dokumentacji przez ostatnie 4 lata, a Golba był autorem jej powołania. Przypomnę tylko, że zarząd ma prawo i obowiązek kontrolować działalność stowarzyszenia, a dzisiaj sprawdzali sami siebie. I co znalazła? O tym już niebawem.
Mieczysław Golba w mijającej kadencji opuścił 9 posiedzeń Zarządu, co przy częstotliwości spotkań zgodnie ze statutem raz na kwartał wychodzi, że nie było go w związku prawie dwa lata. Wiceprezes pełną gębą. Tak pracował i interesował się sportem poseł Golba, członek sejmowej komisji sportu, który dla podkarpackiej piłki przez osiem lat załatwił np. 0 złotych dotacji, żadnego sprzętu, żadnego meczu, czyli wielkie nic.

Kulik łamiący prawo

5661951111_p

Jak tacy ludzie jak Kulik nazywający się odnowicielem Podkarpackiego ZPN w arogancki sposób mogą łamać prawo, czego nie było za mojej kadencji. Po pierwsze w dniu 27 stycznia 2016 r. obradował Sąd Koleżeński drugiej instancji i orzekł dwuletnią i bezwzględną dyskwalifikację działania w strukturach związku dla Marka Hławki, Zenona Krówki i roczną dyskwalifikację dla Marcina Świerada. No, ale cóż dla Kulika odnowiciela takie orzeczenie ma wartość, skoro w następnym dniu tj. 28 stycznia 2016 r. odbyło się posiedzenie Zarządu Podkarpackiego ZPN, w którym wzięli udział zdyskwalifikowani Hławko, Krówka, Świerad zupełnie jakby nic się nie stało. Tłumaczenie się Kulika, że nie ma tego na piśmie jest skandaliczne i żenujące. Przecież Sąd Koleżeński nie obradował w GS-ie w Strzyżowie tylko w siedzibie Podkarpackiego ZPN dzień wcześniej. Gdy nawet nie było takiego pisma to nie sposób nie wiedzieć o orzeczeniu Sądu drugiej instancji z natychmiastową wykonalnością. Przykład drugi: Edward Chmura również bierze udział w posiedzeniu Zarządu Podkarpackiego ZPN, a ma zarzuty Prokuratury w Nisku za kupowanie meczy, ale wszyscy głosują tak jakby się nic nie stało. Zgodnie ze Statutem Polskiego Związku Piłki Nożnej, jeżeli osobie lub członkowi są postawione zarzuty to powinien być natychmiast zawieszony w prawach członkowskich stowarzyszenia, ale Tobie Tadziu to nie przeszkadza. Kolejnym przykładem łamania prawa Statutu Podkarpackiego ZPN było niezaproszenie na obrady Zarządu Rzecznika Prawa Związkowego Pana Wojciech Ortyla, oraz Przewodniczącego Sądu Koleżeńskiego Pana Ryszarda Łuca.
Żenujące jest kłamanie Kulika w wywiadzie o oszczędnościach, jakie wprowadza w Podkarpackim Związku Piłki Nożnej, oto jeden z przykładów: wynajęcie hotelu „Nowy Dwór” za mojej kadencji na posiedzenie zarządu z pełnym posiłkiem i cateringiem kosztowało 1 700 zł, natomiast hotel Rzeszów, który wymyślił sobie Tadzik- bez posiłku, jedynie kawa, soki, paluszki- kosztowały 3 200 zł. Tak właśnie wyglądają oszczędności Kulika. Ostatnio Tadziu płakał na zarządzie, jakiej trudnej misji się podjął, tylko, kto Ci kazał? Czy nie zdawałeś sobie z tego sprawy? Doniesienie do Prokuratury, sprawdzanie dokumentów – myślał, że jak jest się Prezesem to tylko bankiety, odznaczenia, klepanie po plecach itp. A to gówno prawda. Oprócz tego, że jest się prezesem, a byłem nim 12 lat, dostaje się po łbie za to, na co nie ma się wpływu – nie przyjedzie sędzia na mecz, wtargnie pijany na boisko itp. Więc wiele razy zostałem oszkalowany, obrażany w mediach za to, na co naprawdę nie miałem wpływu. A Kulik, Hławko, Krówka i inni siedzieli schowani. Ja obrywałem, a oni brali pieniądze.
Ps. Otrzymałem pismo wezwanie podpisane przez Kulika, że mam zabrać wszystkie swoje rzeczy z Podkarpackiego ZPN. Najpierw pakował mnie Hławko, a teraz Kulik, a mam nadzieję, że 27 lutego 2016 r. spakują Ciebie Tadziu.

Demon intelektu z PZPN odesłał księży do… głównego sponsora- futbolplus

3162a918ed854710e9a481e7834dccb1_L

Prezes PZPN, Zbigniew „Śmieszy mnie to” Boniek nie byłby sobą, gdyby nie palnął czegoś głupiego na Twitterze. Tym razem prezes śmieszek starał się wykpić w swoim niepowtarzalnym stylu wszystkowiedzącego omnibusa niedoszłą decyzję sejmu Rzeczpospolitej dofinansowania Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, dyrektora Radia Maria, ojca dr Tadeusza Rydzyka.

Reprezentację Polski Księży odesłał więc piłkarski „demon intelektu” do „głównego sponsora” i kazał kościelnym sympatykom piłki iść… w diabły, czyli odczepić się od kasy PZPN (czytaj: zaprzestać żebrania o jałmużnę u sternika polskiej skopanej). Śmieszny prezesik woli widocznie zamiast na rozwój piłki w każdej grupie społecznej przeznaczać „zapomogę” na swoiste premie dla członków zarządu PZPN, jak choćby uczynił to na koniec 2015 roku, kiedy przydzielił związkowym działaczom po 30 tysięcy złotych na łebka, co w sumie dało ni mniej ni więcej, tylko bagatela… 510 tysięcy zł.

Prezes „Śmieszy mnie to” Boniek podobnie jak reprezentację Polski Księży potraktował rok temu ampfutbolową reprezentację Polski, której zmniejszył dofinansowanie przed wyjazdem na mistrzostwa świata w Meksyku, gdzie zajęła czwarte miejsce.

Wpis na Twitterze Bońka dotyczący księży i ojca Rydzyka wywołał zrozumiałe poruszenie. Twitterowicze nie szczędzili prezesowi PZPN krytyki, wytykając „Zibiemu” przede wszystkim brak wiedzy i kultury, wtrącanie się w nieswoje sprawy i szczucie przeciwko obecnie rządzącemu PiS, który ostatecznie wycofał się z pomysłu przekazania 20 milionów złotych dotacji dla szkoły ojca dyrektora.

Śmieszny prezesik w odpowiedzi na zarzuty, nazwał krytyków jego tweeta „nawiedzonymi” i zakomunikował, iż reprezentacyjni księża to jego koledzy, więc wytykanie mu głupoty jest… stratą czasu. Co ma piernik do wiatraka?

źródło: http://futbolplus.pl/plus/rudy-102/item/5462-demon-intelektu-z-pzpn-odeslal-ksiezy-do-glownego-sponsora

Zarejestrowali się już kandydaci na Prezesa Podkarpackiego ZPN

Do dnia dzisiejszego zarejestrowało się już 9 kandydatów na Prezesa Podkarpackiego ZPN: Leszek Rejus, Marek Poręba, Ryszard Federkiewicz, Jan Lech, Janusz Kozicki, Grzegorz Romaniuk, Mieczysław Golba, Norbert Mastalerz, Tomasz Orłowski. W dniu dzisiejszym zarząd na swoim posiedzeniu będzie sprawdzał czy wszyscy kandydaci na prezesa spełnili wymagane warunki zgodnie ze Statutem Podkarpackiego ZPN.

Boniek zaprasza Hławkę

A miało być tak pięknie. Pan Hławko zaproszony przez Pana Bońka na spotkanie do siedziby Polskiego Związku Piłki Nożnej w Warszawie (list gratulacyjny i zapraszający poniżej), a tu dupa. W dniu 27 stycznia 2016 r. Sąd Koleżeński II instancji Podkarpackiego ZPN utrzymał w mocy orzeczenie Sądu Koleżeńskiego I instancji i zdyskwalifikował Pana Hławko na dwa lata. Więc jak widać Pan Hławko nie może już być w strukturach Podkarpackiego ZPN przez najbliższe 2 lata i piastować żadnej funkcji. Po spotkaniu z Bońkiem było widać, kto zawierzył temu cesarzowi z Rzymu i przeszedł na jego ciemną stronę mocy, ale mimo to zostaje skazany na pożarcie. Ja jestem również tego przykładem. Tym sposobem Hławko przeszedł do historii, jako najkrócej działający Prezes Podkarpackiego ZPN będąc nim niespełna 5 miesięcy. IMG_1240

Bogaty Kulik

tadziuBLOG_o

Trzeba być naprawdę hipokrytą i kłamcą, by oszukiwać ludzi i kłamać publicznie w mediach i nie tylko, ale o tym już niebawem. Zatrzymajmy się na mediach. Ostatnio przeczytałem na jednym z portali internetowych wypowiedź Tadzia ze Strzyżowa, o gali Podkarpackiej NIKE, którą organizował Związek pod moim okiem, gdzie uhonorowanych było będąc na tej gali wielu działaczy piłkarskich, którzy społecznie pracują dla Podkarpackiego ZPN z zaistym podziękowaniem. Dzisiaj Kulik mówi: nie stać nas, będzie skromniej i taniej organizować. Wielki śmiech Panie Kulik, co Pan mówi, bo wydaje mi się, że hotel Rzeszów nie jest tańszy od hotelu Nowy Dwór, a wręcz przeciwnie może być droższy, no ale cóż. Jeżeli nie zna się ludzi Polsce, którzy mogliby uświetnić galę, tylko mógłby zaprosić sąsiadów ze Strzyżowa, bo tylko tych zna, no to musi być skromniej. Kto dla Kulika by przyjechał na własny koszt? Nikt. Dla mnie przez ostatnie lata przyjeżdżały gwiazdy estrady i sportu, m.in.: Buczkowski, Torzewski, Łazuka, Gąsowski, Fornalik, Majdan, Koźmiński, Iwan, Świerczewski, Kłos, Michalczewski, Listkiewicz, Zając, Biernat i wielu innych, których nie sposób wszystkich wymienić, jak również zwycięzcy popularnych programów- „The Voice of Poland” oraz „Mam Talent” a dzisiaj to szpagat może zrobić, ale tylko Kulik. Mówienie, że jest taniej jest kolejnym kłamstwem Twoim Tadziu, gdyż organizowanie zarządów, spotkań, narad itp. w hotelu Rzeszów wydaje mi się, że to nie jest taniej, a wręcz przeciwnie, drożej. Chyba do tego służy siedziba Podkarpackiego ZPN do organizowani takich spotkań, a nie hotele, ale kto bogatemu Tadkowi zabroni wydawać nieswoje pieniądze? A miało być tak pięknie oszczędnie. Aha, Kulik jeszcze jedno – powiedz dzisiaj kolegom na zarządzie ile brałeś pieniędzy z Podkarpackiego ZPN i zacznij od siebie, bo oszczędności, o których się mówi najpierw należy zacząć od siebie.

Dyskwalifikacje Hławki, Krówki i Świerada – przedwyborczy optymizm

Na zdjęciu między innymi: tryskający przedwyborczymi humorami Edward Ch. z zarzutami prokuratorskimi, sterowany przez polityka ds. sportu M. Golbę prezes atrapa Tadeusz Kulik, który złożył doniesienie do prokuratury na swoich dwóch sąsiadów przy stoliku wiceprezesów Zenona Krówkę i Marka Hławkę, których to Sąd Koleżeński ukarał dwuletnim wykluczeniem ze struktur piłkarskich oraz Marcin Świerad roczną dyskwalifikacją. Mieczysław Golba chwilę później dosiadł się do tego tryskającego humorem towarzystwa.

Kogo w podkarpackiej piłce wspierają i na którą opcję, czy za starym układem, czy za nowym rozdaniem zagłosują pozostali dwaj panowie obecni przy stoliku członkowie zarządu Piotr Suski (okręg Krosno) i Stanisław Sowa (okręg Jarosław) dowiecie się niebawem na tym blogu.

Teraz niespodzianka. Na zdjęciu jest niewidoczny, bo na razie siedzi pod stołem Tomasz Orłowski, który obecnie pozbawiony jest środków do życia, więc umyślił sobie jako sposób na życie układ z Golbą i całym tym skompromitowanym towarzystwem, które Golba firmuje. Orłowski jeździ tam, gdzie Golby jako działacza nie chcą znać i przekonuje do siebie jako odnowiciela. Faktycznie Orłowski jest podstawiony przez „stary układ” widoczny na zdjęciu.

Niekompetencje Orłowskiego miałem okazję poznać, gdy mu zaufałem i zrobiłem go trenerem koordynatorem. Na tym wąskim wycinku nie sprawdził się jednak, nie sprostał zadaniom, które stawiałem przed sobą i współpracownikami. Został bardzo szybko zwolniony i zastąpiony kimś innym. Dzisiaj chce być we władzach i brać pieniądze ze związku, na co Golba z pewnością przystanie.

Powoli kształtuje się stary układ: oskarżony Edward Ch., prezes – służący Kulik, skazani Krówka i Hławko, ignorant Golba i niekompetentny – bezrobotny Orłowski.

Myślcie panowie delegaci, myślcie.

fot-2

Chmura- czarny pijar i jego kłamstwa

bilde-32

Dochodzą mnie sygnały, że niejaki Edward Chmura, który ma zarzuty prokuratorskie i sprawę karną przed sądem w Nisku za kupowanie meczu w Podokręgu Stalowa Wola działa przy wyborach. Oskarżony Edzio to dla wszystkich szef kampanii Mieczysława Golby działacza sportowego z politycznego rozdania z tym, że dla wtajemniczonych oficjalny, a dla niewtajemniczonych nieoficjalny. Jakim prawem Chmura angażuje się w kampanię w Podkarpackim ZPN jako jego pracownik, bo takim jest? No ale jeżeli ma się przyzwolenie Golby i Kulika to przymykają na to oko. Dzisiaj podejrzany Chmura przekonuje wszystkich, że najlepszym kandydatem na prezesa Podkarpackiego ZPN jest tylko i wyłącznie Golba. Kilka tygodni temu najlepszy był Hławko, ale po jego skazaniu przez Sąd Koleżeński swoje uczucia Edzio przeniósł na polityka Golbę.
Dzisiaj Chmura jest potrzebny Golbie, a Golba Chmurze, a dlaczego? Bo polityk, uciekinier z PiS-u czuje, że jeżeli nie podejmie działań w stylu intryg, kłamstw, zastraszania działaczy klubowych tych wyborów nie wygra, a Chmura marzy o powrocie swoich wpływów sprzed dwóch lat.
Po co Golbie funkcja prezesa? Przecież Golba ma gdzieś piłkę, sport i wszyscy o tym wiedzą. Prezes Podkarpackiego ZPN to dla niego kolejna trampolina do politycznych wpływów (tak traktował przez całe lata OZPN Jarosław), a dla wiernego Chmury związek może być potencjalnym źródłem lewych dochodów.
Pan senator nigdy nie miał czasu na kierowanie OZPN Jarosław, a robił to nieformalnie za niego przez blisko 12 lat Józef Kowal. Jak dochodziły mnie słuchy działy się tam cuda, ale pomiędzy OZPN Jarosław a Podokręgiem piłki nożnej w Stalowej Woli jest zasadnicza różnica, bo OZPN ma osobowość prawną, a Podokręg piłki nożnej nie. Więc Prezes i Zarząd Podkarpackiego ZPN ma możliwość ingerowania w pseudo działalność w Stalowej Woli, a w Jarosławiu nie.
Chmura był wielokrotnie temperowany i sprowadzany do parkietu przez moją osobę. Dwa lata temu jak nakazałem przenieść prowadzenie finansów podokręgu ze Stalowej Woli do siedziby w Rzeszowie to wpływy do związku z tego terenu nagle wzrosły.
Nie rzucam żadnych oskarżeń, ale liczby nie kłamią i są bardzo wymowne. Chmura liczy, że po zwycięstwie Golby nastąpi powrót do przeszłości w sferze finansów i liczb także. Czy ucierpią na tym kluby, czy ucierpi związek, czy cieszyć się będzie Edek pozostawiam do rozwagi działaczom. Oni najlepiej wiedzą jak było, bo to oni wpłacali tam pieniądze.

Dlatego dzisiaj Chmura odwdzięcza się tak jak tylko potrafi opowiadając kłamstwa, szkalując moją osobę za to, że nieraz dostał ode mnie po łapach.
Jeszcze nie tak dawno Chmura zawsze powtarzał: „Kaziu, ty jesteś najlepszy!” Po zniszczeniu mnie przez Bońka nagle opętał Hławkę i mówił, że teraz to Hławko jest najlepszy. Dziś szybko zmienia poglądy, ale to nic dziwnego u Chmury. Jeździ i powtarza, że najlepszy jest tylko Golba. Dlaczego? Z prostej przyczyny. Jeżeli Golba miałby wygrać to jest za tym, aby utrzymać stary układ a w starym układzie takich ludzi jak: Chmura, Kulik, Pieszczoch, Krówka, Hławko i kilku innych. Inaczej mówiąc kilku kamratów ze starego Zarządu.
Na logikę jeżeli więc było w związku tak źle i ludzie ci byli już kilka kadencji, Golba wiceprezesem, Chmura sekretarzem, to dlaczego mają ich delegaci wybierać ponownie pytam? Ale tak to w życiu jest, że najpierw z sań zrzucili mnie na pożarcie wilkom, następnie innych niewygodnych.
Czy to jest prawda zapytam, co mówią ludzie z klubów, że są przez Chmurę zastraszani i szantażowani w wyborze delegatów i dawania rekomendacji na prezesa oprócz Golby? A że niektórzy nie dają to fakt.
Dzisiaj kłamstwa, jakie rozpowszechnia Chmura, że wszystko jest opanowane, że wszyscy delegaci są pod kontrolą zakrawa na kpinę. Na 17 powiatach, na których do dnia dzisiejszego odbyły się wybory 30% delegatów jest „starych”, a aż 70% nowych. Oto kilka przykładów kłamstw, które rozpowszechnia Chmura, że są wybierani „jego ludzie”. Powiat łańcucki – 3 nowych delegatów, przepadli: Wrona – Prezes Podokręgu Rzeszów, wielcy działacze tego terenu Róg, Anioł – wiceprezesi Podokręgu Rzeszów. Wybrano trzech nowych delegatów i już Chmura nakazał pracownikowi związku nad nimi „pracować”. Rzeszów – pięciu delegatów z nowego rozdania. Podobnie Sanok – kilku nowych, Krosno – nowi, Mielec – nowi, Jasło – nowi, Leżajsk – nowi, Kolbuszowa- nowi, Dębica- nowi itp.
Więc gdzie jest to opanowanie terenu, o którym mówi Chmura? Kłamie, ale już nie z wyrachowania, tylko ze strachu. Czas pokaże, jakimi kłamstwami karmi ludzi Chmura, nie pierwszy raz i pewnie nie ostatni. Delegaci, którzy chcą faktycznych, nie pozornych i daleko idących zmian nie powinni dać mu się omamić i mam nadzieję, że mu nie zawierzą. Jeżeli było tak źle w Podkarpackim Związku Piłki Nożnej za mojej kadencji to gdzie oni byli, że dzisiaj chcą być reformatorami? Przecież byli w tym Zarządzie, a nigdy nie usłyszałem od nich żadnych pomysłów czy krytycznych zdań, jak również nie wykazywali żadnego zaangażowania w prace związku.

PS. Doszła do mnie informacja, że Chmura, chytry jak rudy lis już się asekuruje na wypadek przegranej Golby. Jak? Już wykazał inicjatywę spotkania z jednym z kandydatów, który jawnie występuje przeciwko staremu układowi. Co mu obieca i za co? Jak się dowiem, to napiszę.