Kazimierz Greń o zmianach trenerów: Nie jest to zdrowa sytuacja

Członek zarządu PZPN, Kazimierz Greń skrytykował częste roszady trenerów w T-Mobile Ekstraklasie. Jako przykład podał Michała Probierza.

To nie jest czarodziejska różdżka, że trener wchodzi do szatni, piłkarze kłaniają mu się w pas i zespół w kilka dni zaczyna grać lepiej - mówi Greń. Jego zdaniem częste zmiany szkoleniowców nie dają ani piłkarzom, ani szkoleniowcom komfortu pracy.

Kibice na Podkarpaciu marzą o nowoczesnym stadionie

Na Podkarpaciu nie ma stadionu, który mógłby być chlubą całego województwa i spotkania na nim mogłaby rozgrywać reprezentacja Polski. – Bardzo bym chciał, aby taki obiekt był – mówi Kazimierz Greń.
W poszczególnych miastach Podkarpacia pomału powstają nowoczesne stadiony, ale cały czas więcej jest jeszcze do zrobienia niż zostało już uczynione. To województwo ciągle nie może się poszczycić obiektem piłkarskim z prawdziwego zdarzenia. – Bardzo bym chciał, aby taki obiekt był na Podkarpaciu, byśmy mogli zaprosić nawet pierwszą reprezentację. Musi to być jednak przynajmniej taki stadion jak w Kielcach, jak Cracovii w Krakowie czy w Lubinie. Niestety na tę chwilę takiego obiektu nie ma. Fajnie wygląda obiekt Siarki Tarnobrzeg, po części Stali Mielec, po części również Stadionu Miejskiego w Rzeszowie. To nie jest jednak to, czego byśmy wszyscy oczekiwali na Podkarpaciu – mówi portalowi SportoweFakty.pl prezes Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej, Kazimierz Greń.
Czy i kiedy ten region doczeka stadionu, którym będzie się mógł pochwalić przed innymi? - Teraz to pewnie każdy prezydent, burmistrz będą planować, co by to chcieli zrobić, bo idą wybory samorządowe. Ja tylko apeluję o jedno – żeby nie tylko mówili przed wyborami co zrobią, tylko żeby realizowali to również i po wyborach – uważa Greń.
Nic nie wskazuje więc na to, że na Podkarpaciu w najbliższym czasie powstanie obiekt piłkarski z prawdziwego zdarzenia.

KOLEJNY KROK DO PRZODU!

Reprezentacja Polski w futsalu po raz pierwszy w historii pokonała wyżej notowaną Rumunię! Podobnie jak wczoraj, tak i dzisiaj nie zabrakło emocji. Ostatecznie biało-czerwoni zwyciężyli 5:4.

Analogii do wczorajszego meczu, zakończonego remisem 3:3, było więcej. Po raz drugi trybuny były wypełnione (tysiąc widzów w Chełmie) i również po raz drugi Rumunii prowadzili 2:0. Przed przerwą Polacy zdobyli jednak kontaktowego gola za sprawą Daniela Krawczyka.

Druga połowa to koncert gry Polaków. Najpierw Paweł Budniak i Krawczyk doprowadzili do wyrównania 3:3, a następnie Michał Wojciechowski i Marcin Mikołajewicz wyprowadzili swój zespół na prowadzenie 5:3!

Rumunów było stać już tylko na czwartego gola. Na pomeczowej konferencji selekcjoner reprezentacji Rumunii przyznał, że jego zespół sporo się nauczył podczas niedawnych mistrzostw Europy w Belgii (gdzie Rumunia doszła do ćwierćfinału), ale równocześnie dziękował za lekcję grę, którą dostał od Polaków. Wygrana w meczu towarzyskim wpływa również na ranking UEFA – być może dzięki właśnie takim zwycięstwom uda się uniknąć gry w preeliminacjach do kolejnej dużej imprezy.

Kolejne sprawdziany czekają Polaków 9-10 maja w Krośnie, gdzie rywalem podopiecznych Andrei Bucciola będzie Ukraina.

Polska – Rumunia 5:4 (1:2)

Bramki: Krawczyk 2, Budniak, Wojciechowski, Mikołajewicz.

Polska: Dworzecki – Sobalczyk, Krawczyk, Milewski, Budniak – Jurczak, Popławski, Dura, Marek – Kubik, Śmiałkowski, Mikołajewicz, Wojciechowski. Selekcjoner Andrea Bucciol.

Nekrolog

Z wielkim żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci
Józefa Kaczora
wieloletniego wiceprezesa Podkarpackiego ZPN
i wspaniałego przyjaciela

Jego śmierć to bolesna strata dla naszego środowiska sportowego,
Cześć Jego pamięci

Rodzinie i Bliskim Zmarłego
przekazujemy szczere wyrazy żalu i współczucia

Prezes, Zarząd ,działacze i pracownicy
Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej
w Rzeszowie

Podkarpacie doczeka się zespołu w I lidze? „Siarka jest na fali”

gren-zibi siarka

Podkarpacie nie ma swojego przedstawiciela na zapleczu T-Mobile Ekstraklasy. – Takie województwo zasługuje, żeby co najmniej mieć I ligę, a marzeniem jest Ekstraklasa – mówi Kazimierz Greń.

Kilka drużyn z Podkarpacia znajduje się czołówce tabeli II ligi grupy wschodniej. Zdecydowanym faworytem do awansu na zaplecze T-Mobile Ekstraklasy jest jednak Siarka Tarnobrzeg, aktualny wicelider zestawiania z kilkoma punktami przewagi nad kolejną ekipą. – Bardzo się z tego powodu cieszę, że Siarka jest na fali. W tym momencie zespół wygrywa i życzę mu tego do końca sezonu, bo różne rzeczy się jeszcze mogą wydarzyć. Oby jakieś załamanie formy nie nastąpiło czy cokolwiek takiego. Bardzo chcemy, żeby przynajmniej jeden zespół podkarpacki wrócił do szeregów I ligi. Takie województwo zasługuje, żeby co najmniej mieć pierwszą ligę, a marzeniem jest Ekstraklasa. Kibicuję mocno Siarce i wszystkim pozostałym zespołom, aby żaden spadł z ligi. Poczekajmy jednak, bo zostało jeszcze dużo czasu do zakończenia sezonu II ligi – mówi w rozmowie z portalem SportoweFakty.pl Kazimierz Greń, prezes Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej.

Czwarta w tabeli jest Stal Stalowa Wola, a ósmą pozycję zajmuje Stal Mielec. Tuż za nią uplasowany jest kolejny zespół z Podkarpacia, Stal Rzeszów. Jeszcze nie tak dawno temu zarówno Stal ze Stalowej Woli, jak i jej imienniczka z Mielca, poważnie liczyły się w walce o awans. Wiosną zielono-czarni grają jednak w kratkę, a drużyna z Mielca zdecydowanie zawodzi. – Troszkę loty obniżyła i Stal Rzeszów, i Stal Stalowa Wola. Jestem na minus zaskoczony postawą Stali Mielec, która naprawdę miała spore aspiracje, fajnie to wyglądało po jesieni. I spaliła, bo w trzech pierwszych meczach, które grała u siebie, nie udało się. Teraz znowu kolejna porażka. Jestem na minus zaskoczony postawą zespołu. Muszą działacze przeanalizować co jest tego przyczyną i faktycznie zastanowić się co dalej – zaznacza Greń.

Wszystko wskazuje jednak na to, że awans do wyższej klasy rozgrywkowej wywalczy Siarka Tarnobrzeg. - Naprawdę jednak głęboko wierzę w to, że Siarka Tarnobrzeg uzyska awans i mocno trzymam za to kciuki – podsumował Greń.

REMIS RZUTEM NA TAŚMĘ

Remis rzutem na taśmę

Prawie trzy tysiące widzów zebranych w hali w Lublinie było świadkami emocjonującej końcówki pierwszego meczu towarzyskiego Polski z Rumunią, zakończonego remisem 3:3.

Po pierwszej połowie biało-czerwoni przegrywali z ćwierćfinalistami ostatnich mistrzostw Europy 0:2. Na początku drugiej odsłony gola na 1:2 zdobył Daniel Krawczyk, ale w 24. minucie gry Rumunii strzelili trzecią bramkę.

Końcówka spotkania należała jednak do podopiecznych selekcjonera Andrei Bucciola. W 36. minucie kontaktowego gola zdobył Marcin Mikołajewicz i polski zespół postawił wszystko na jedną kartę. Opłaciło się! Biało-czerwoni wycofali bramkarza i na trzy sekundy przed końcową syreną wykorzystali grę w przewadze, doprowadzając do remisu 3:3. Gola na wagę remisu zdobył Paweł Budniak.

– To był naprawdę dobry mecz, rozegrany w kapitalnej atmosferze. Wywalczyliśmy remis, chociaż z przebiegu gry byliśmy zespołem lepszym. Serce się raduje, bo widać postępy. Zachowujemy jednak koncentrację, bo jutro czeka nas rewanż – powiedział po meczu Kazimierz Greń, przewodniczący Komisji Futsalu i Piłki Plażowej PZPN.

Dzisiejszy mecz kontuzją okupił niestety Marcin Kiełpiński. Jutro jednak do dyspozycji trenera Bucciola mają już być Artur Popławski i Dominik Śmiałkowski. Czwartkowy rewanż zostanie rozegrany w Chełmie w hali MOSiR przy ul. Granicznej 2A. Początek o godzinie 17.

Polska – Rumunia 3:3 (0:2)

Bramki: Krawczyk (21.), Mikołajewicz (36.), Budniak (40.).

Polska: Krzyśka (Dworzecki) – Sobalczyk, Krawczyk, Milewski, Kiełpiński – Budniak, Kubik, Mikołajewicz, Wojciechowski – Marek, Dura. Selekcjoner Andrea Bucciol.

W środę posiedzenie zarządu PZPN: „Wydaje mi się, że nie ma jakichś trudnych tematów”

W środę odbędzie się posiedzenie zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej. – Wydaje mi się, że nie ma jakichś trudnych tematów. Nigdy nie można jednak nic wcześniej powiedzieć – zaznacza Kazimierz Greń.

Wydaje mi się, że nie ma jakichś trudnych tematów. Nigdy nie można jednak nic wcześniej powiedzieć. Nieraz w czasie w czasie spokojnego zjazdu zarządu coś się stało. Nie jestem w głowach osiemnastu członków zarządu, mogę mówić o sobie. W planie są podstawowe kwestie, które będą omawiane w porządku obrad – mówi w rozmowie z portalem SportoweFakty.pl Kazimierz Greń członek zarządu PZPN i prezes Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej.

Członkowie zarządu omawiać będą sprawy istotne dla polskiej piłki nożnej. Nie powinno także zabraknąć kwestii reformy rozgrywek T-Mobile Ekstraklasy. - U mnie się dalej nic nie zmieniło. Z oceną reformy rozgrywek ja zdania nie zmieniłem, ale poczekajmy jeszcze do końca sezonu – wyjaśnia Greń.

Dla prezesa Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej problemem jest jednak to, że w miniony weekend T-Mobile Ekstraklasa miała przerwę. – Wiem, że ustawa ustawą, ale dwa tygodnie pięknej pogody, a my nie gramy. Wszystkie ligi w Europie grają, a my nie. To jest jeden z problemów, które trzeba rozstrzygnąć – podkreślił Kazimierz Greń.

KOMUNIKAT

W dzisiejszym wydaniu GC „Nowiny” w dodatku „Stadion” ukazało się sprostowanie kłamliwych treści wydrukowanych tydzień temu w artykule pt. „Sędziowie oblewali w Nowym Dworze”. W tej informacji skrzywdzono sędziów Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej.

SPROSTOWANIE

Nieprawdziwa jest informacja zamieszczona w Gazecie Codziennej „Nowiny” w dniu 14 kwietnia 2014r. na str. 10 dodatku sportowego „Stadion” w artykule zatytułowanym „Sędziowie oblewali w Nowym Dworze”, aby z dziewięciu sędziów III ligi z Podkarpacia zdających egzamin teoretyczny w dniu 09.04.2014r., tylko trzech zaliczyło egzamin jak również nieprawdziwa jest informacja, aby egzaminy poprawkowe czekały sześciu sędziów: Rafała Grenia, Łukasza Strzępka, Michała Ziembę, Mateusza Warzochę, Pawła Małodzińskiego, Tomasza Jagiełę. W rzeczywistości wszyscy sędziowie III ligi Podkarpacia, w tym również wyżej wymienieni, zdali egzamin teoretyczny, do któego przystąpili w dniu 09 kwietnia 2014r., co potwierdziła Centralna Komisja Szkoleniowa Polskiego Związku Piłki Nożnej

Marek Hławko
Wiceprezes Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej
w Rzeszowie